Pokazywanie postów oznaczonych etykietą prestapułka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą prestapułka. Pokaż wszystkie posty

sobota, 20 września 2014

Kiedy dziecko stawia pierwsze samodzielne kroki

Można śmiało powiedzieć, że Bułgaria to jeden z najbardziej przesądnych krajów na świecie. Każda okazja jest dobra do częstowania bliskich pitą, co ma przynieść szczęście i zdrowie!

Jest całe mnóstwo okazji, gdzie postępując według tradycji, robi się to "za zdrave". Tym samym Bułgarzy powinni być i najzdrowszym narodem na świecie, bo na prawdę bardzo, bardzo się o to starają - to za zdrowie, tamto za zdrowie. Dziecko się urodziło - częstujemy bliskich za zdrowie, dziecko wyszło ze szpitala i przynieśliśmy je do domu - częstujemy bliskich za zdrowie, dziecko ma urodziny - częstujemy bliskich za zdrowie, dziecko stawia samodzielne kroki - częstujemy bliskich za zdrowie.

Boże drogi, niech choroby omijają ten naród szerokim łukiem, bo oni przecież stają na rzęsach, żeby zdrowie mieć.

Pamiętam, kiedy leczyłam raka i nie wolno mi było jeść absolutnie niczego słodkiego, Kalina w tym czasie wychodziła ze szpitala. Przywieźliśmy ją do domu i teściowa postępowała według starobułgarskiego zwyczaju - częstowała bliskich słodką bułką z rodzynkami - za zdrowie Kaliny, rzecz jasna. Odmówiłam, powiedziałam, że wie przecież, że ja słodkiego nie mogę jeść. Odmawiam i robię to dla swojego zdrowia. Teściowa na to: "Ale MUSISZ zjeść za zdrowie Kaliny".
Ok. Jedząc maleńkiego kęska dotarło do mnie, że nie zawsze tradycje mają symboliczne znaczenie. Dla niektórych miewają one znaczenie bardzo dosłowne.



Kiedy dziecko stawia pierwsze samodzielne kroki:

* Moment ten jest powodem do pewnego rodzaju rodzinnego święta, które ma nawet swoją nazwę - "Prestapułka" - znaczy ono tyle, że dziecko przestąpiło, przechodziło, po prostu zaczęło chodzić.

* Prestapułkę wyprawia się dziewczynkom w środę, a chłopczykom w piątek. Znaczy to, że nawet jeśli dziewczynka postawiłam pierwsze kroki w czwartek, to musi czekać sześć dni, do środy, na swoje święto.

* Dzień wcześniej należy zamówić w piekarni pitę na prestapułkę, gdzie osoby tam pracujące będą od razu wiedziały, co to jest. Taka pita ma być dekoracyjnym ciastem drożdżowym. Coś jak nasza polska chałka. Zdjęcia przykładowych pit na prestapułkę można zobaczyć klikając TUTAJ lub TUTAJ.  Zobaczcie, warto! Te pity są bardzo piękne.
Jeśli matka piecze sama pitę, ważne jest, by dwoje jej rodziców żyło. Jeśli którychś z nich nie żyje, wtedy niech pitę piecze ktoś inny z rodziny, lub najlepiej zamówić wówczas z piekarni.

* Pierwszy kawałek pity przeznaczony jest dla gwiazdy przedstawienia - samego dziecka, które chodzi. Kolejne kawałki są dla innych uczestników prostapułki.

* Mama odwiedza swoich bliskich znajomych, rodzinę, sąsiadów i częstuje ich kawałkiem pity i miodem, chwaląc się przy tym, że jej dziecko może już samodzielnie chodzić. Ci zaś wręczają matce symbolicznego pieniążka w postaci 2-5 lv, życząc przy tym dziecku zdrowia.

* Bardzo ważne jest, by pitą poczęstować jakieś dziecko starsze od naszego. Takie, które już chodzi bardzo stabilnie, bez niczyjej pomocy, które jest pewne swoich kroków. Ma to doprowadzić do tego, że wkrótce i nasze dziecko będzie takie pewne siebie w chodzeniu.

* Według tradycji należy na ziemi rozłożyć białe prześcieradło. Na nim pokruszyć kawałeczek pity. Postawić niewielki stoiczek z przeróżnymi przedmiotami. Niech to będą nap. okulary, książka, telefon. Postawiamy nasze dziecko przed prześcieradłem, a ono samodzielnie mam za zadanie podejść do stoliczka i wziąć z niego to, co chce. Jego wybór świadczy o tym, kim będzie w przyszłości. Powiedzmy, że wybierając okulary, będzie mądrym uczonym, a wybierając piłkę - będzie sportowcem, grzebień - będzie fryzjerem....

* Mówi się, że kiedy matka rozdając pitę śpieszy się, biega, jest bardzo energiczna i goni ją czas, to wtedy dziecko szybko wyjdzie za mąż/ożeni się.

Podsumowując - pierwsze samodzielne kroki naszych dzieci to wydarzenie bardzo ważne! Niesie za sobą okazję do rodzinnego, zabawnego świętowania. Tych chwil nie da się zapomnieć i wspomina się je po latach z uśmiechem na twarzy.
Jakkolwiek dziwnie by nie brzmiały powyższe zwyczaje, robi się je z czystego serca i dla dobra ukochanego dziecka.


****************************************************************************************

Moja Kalina chodzi od niedawna. Cały czas jestem w wielkim szoku i ciesze się strasznie, że nareszcie może chodzić!  Jestem z niej dumna i jednocześnie cała się trzęsę ze strachu, widząc, jak ona nie patrzy gdzie chodzi! Zupełnie nie zwraca uwagi jak chodzi, w co wchodzi. Jej kroki są bardzo niepewne i niestabilne. Nie żebym się tym przejmowała, wiem, że to minie i że to są jej początki, jednak na spacerze stale się boję, że sobie nabije guza. Praktyka jednak czyni mistrza, a i Kalina chodzić nauczy się porządnie i pewnie. Wszystko z czasem.

Co do prestapułki - skoro dziewczynkom robi się prestapułkę w środę, więc ja jej prestapułki nie robiłam. W środę mój mąż miał urodziny i miałam ręce zawalone robotą. Placki, sałatki, sprzątanie i cała reszta. Ale moja teściowa zadbała o bułgarskie zwyczaje i zamówiła pitę, poczęstowała wszystkie swoje koleżanki i sąsiadki. Chodzenia po prześcieradle w poszukiwaniu przyszłości również córce nie zafundowałam, bo ja jej życzę, żeby była kim chce. Fryzjerem, kasjerem, uczonym, dziennikarzem, czy piekarzem - niech robi w życiu to, co sprawi jej radość i da jej spełnienie, a nie to, co ja sobie dla niej wymarzyłam i postawiłam na prześcieradle. 










Kalina chodzi! A ja mogę już spać spokojnie :)